wygina się jak laska z pozostałymi gejami
*~*
"Czasami
nadchodzi taki moment, kiedy powracam wspomnieniami do dawnych lat.
Sprawią, że się uśmiecham. Myślę wtedy o tobie. Always and
forever, prawda? Po prostu chciałabym, aby było jak dawniej.
Chciałabym poczuć twój zapach, twój dotyk, usłyszeć twój głos.
Chciałabym się pożegnać i po raz ostatni poczuć jak twoje
ramiona mnie obejmują. Ale to niemożliwe prawda? Nie żyję w
krainie czarów i nie jestem Alicją. "
minęły
2 lata. przeżyłam posłusznie 2 lata , lata pełnych wrażeń, lata
zdrad, rozstań, alkoholu, kłamstw, sztucznych uśmiechów ale też
tych dobrych, takich do łez. Lata nowych znajomości, lata
szczęścia, lata powodzenia, lata sukcesów, lata miłości i
przyjaźni. Minęły 2 lata, odkąd widziałam jego twarz ostatni
raz. Tak naprawdę, tak oczy w oczy, tak na wyciągnięcie ręki. Za
każdym razem dotykając jego policzka uderzałam palcem w monitor
komputera.
Miałam
na życie plan. Chciałam być sobą, nie słynną bliźniaczką
Styles, damską wersją nastolatka pożądanego na świecie. Był
czas, że nie chciałam go znać i żałowałam, że urodziłam się
JEGO siostrą. Ale co wy możecie o nim wiedzieć, co ? Kto
spodziewał się, że zawsze uśmiechnięty Harry Styles, skaczący
po scenie jak upity siedemnastolatek po powrocie z koncertu zaszywa
się w swoim pokoju i cierpi? Czy
ktokolwiek pomyślałby chociaż, że On może wrócić do hotelu,
stanąć za drzwiami, oprzeć się o nie i rozpłakać? Tak po
prostu. Zwyczajnie. Bo cos mu nie wyszło. Bo jest Mu źle, bo
zostawił dziewczynę która wykorzystywała go jak tylko mogła i
wysysała z niego energię a zdarzało się, że nawet portfel i
konto w banku, Bo Harry’emu Styles’owi jest bardzo źle… Nikt
by nie przypuszczał, co? Że taki energiczny, radosny, kędzierzawy
przystojniak pragnie od kogoś pomocy. I absolutnie nikt nie mógł
wiedzieć. Tylko ja, tylko ja to KURWA czułam to za każdym razem.
Mój Harry cierpiał, a ja cierpiałam trzy razy mocniej. A oni, Ci
wredni ludzie, potrafili robić tylko zdjęcia. Potrafili niszczyć
wszystko, tak jak zniszczyli moją rodzinę. Tak jak zniszczyli
małżeństwo moich rodziców. Ojciec zaczął chlać kiedy
dowiedział się, że jego ukochany syn ma romans z kobietą
praktycznie w wieku swojej matki, że jego ukochany syn ma ponad 20
tatuaży, o jego ukochanym synu piszą i mówią wszędzie. Nie
chciał takiego życia, obwiniał mamę za to, że nie potrafiła go
wychować tak jak się należy i że nie pracuje jak normalny facet
tylko "wygina się jak laska z pozostałymi gejami i robi z
rodziny pośmiewisko ". ale chyba za bardzo uwierzył w to, że
on też może mieć kobietę pokroju kochanki młodszego Stylesa.
Genów nie oszukasz. Zostawił nas, dzień po tym jak skończyłam 18
lat. Wyprowadził się a mama poznała Robina Twista, kochamy go jak
ojca a on traktuje nas jak swoje dzieci. babcia mówi, że ojciec
kręci się gdzieś w okolicach Manchesteru ale zapomniał o tym że
istniejemy, guzik mnie to obchodzi, Harry'ego i Rosie też.
Własnie!
Rosie... nie jest już malusią dziewczynką. Rozwija się i spełnia
w fotomodelingu. Wspieramy się, pomagamy sobie. Jej historia z
Liamem skończyła się dość dziwnie i spontanicznie, ale trzeba
było żyć dalej. Przecież musiałyśmy wrócić do polski. Liam
kogoś ma, podobno. Niall nadal spotyka się z Katie a Louis poznał
Eleanor, wspólną przyjaciółkę Rosie i Harry'ego. To ona
wciągnęła Rosie w świat modelek, za to jestem jej wdzięczna bo
moja siostra odkryła swoje powołanie i spełnia marzenia a tak poza
tym to jej nie lubię i osobiście twierdzę, że Lou jest głupi jak
but ale to nie moja brocha, ja z nią nie śpię i dobrze.
A
Mój Zayn, ekhem, znaczy mój przyjaciel Zayn jest z Perrie, Perrie
Edwards. 19-letnią blondynką, która brała udział w 8 edycji
X-factor. Świetnie, następna gwiazdunia. No cóż, skoro tak mu
własnie jest dobrze i kocha ją, to go ahead ! Przecież jesteśmy
tylko przyjaciółmi. To się zaczęło jakoś w marcu 2012 roku,
kiedy to przestał odbierać telefony, przestał odpowiadać na smsy,
przestał dzwonić na skype. Czułam, że coś nie tak... mimo
odległości i jego napiętego grafiku, zawsze rozmawialiśmy. A
czasami nawet częściej niż z Harry'm bo tamtemu się zachciało
Taylor Swift. Ostatecznie ją polubiłam kiedy razem z bratem złożyli
mi piękne internetowe życzenia na urodziny, jest taka prawdziwa i
nie gwiazdorzy co bardzo cenię w ludziach.
Zawsze
mogłam liczyć na Zayna, potrzebowałam rozmów z nim jak tlenu.
Skype był uruchomiony 24 na dobę, a on potrafił dzwonić nawet o 2
w nocy tylko po to żeby powiedzieć mi ' dobranoc '. lubiłam
patrzeć jak zasypia wykończony po koncercie, jak ledwo wydobywa ze
zmęczonego gardła dźwięk. Jakoś po tym jak rozmawialiśmy
ostatni raz minął tydzień a ja zobaczyłam tweeta
"@Perrie_Edwards is the most beautiful woman i've ever seen.x",
potem tylko plotki, zdjęcia i znów plotki. Co do cholery ?! Harry
potwierdził moje obawy. Zabolało? Może trochę...
zabolało
cholera jak jeszcze nic nigdy w życiu. Postanowiłam wymazać go z
głowy, z myśli, z serca. Wcale nie przeszkadzało mi, że mój brat
przebywa z nim całe dnie i noce, wcale nie przeszkadzało mi, że na
każdej stronie internetowej i kanale muzycznym pojawiał się on,
wcale nie przeszkadzało mi to, że teoretycznie miałam go na
wyciągnięcie ręki a praktycznie był nieosiągalny. Tęskniłam,
przez długi czas. Ale wreszcie Ja też kogoś poznałam. miał na
imię Damian, 19 lat i śliczne brązowe oczka. nie kochałam go ale
byłam nim zauroczona, był taki miły i dobrze mnie traktował.
Dogadywaliśmy się i lubiłam spędzać z nim czas ale Wtedy nie
wiedziałam, że jest skończonym psychopatą, idiotą i zdradziecką
świnią. Potrafił mnie rozśmieszyć, potrafił wymyślić coś
żebym się nie nudziła. Kiedyś nawet bawiliśmy się w
podpisywanie autografów, zdjęć itp. Zwłaszcza kserokopii moich i
Harry'ego, Rosie i Harry'ego, mamy i Harry'ego. Tak, podpisywałam
zdjęcia na których była mama. To było fajne, kreatywne. Ale do
czasu kiedy nie dowiedziałam się, że ten obleśny pajac na tym
zarabiał. No bo przecież jestem STYLES, cholera ! A na koniec
zostawił mnie dla ciężarnej 17-latki. Przysięgłam sobie, koniec
związków. KONIEC !
Zostałyśmy same z mamą i Robinem, radziłyśmy sobie ale tęskniłyśmy za
domem, za tym prawdziwym domem w Holmes Chapel, tęskniłyśmy za
babcią i za Harry'm przede wszystkim. To była spontaniczna decyzja
ale byłyśmy pewne, że dobra. Tu nic nas nie trzymało. NIC.
Usamodzielniłam
się i już nie jestem dziewczynką, która potrzebuje pomocy innych
i ciągle jest zależna od kogoś. Nie jestem już małą Kim. Nadal
mam dołeczki u dołu pleców, nadal mam naszyjnik od babci i
czerwoną szminkę, którą ograniczam. Nadal gram na bębnach, ale wzięłam się za gitarę i pianino, nadal przyjaźnię się z Sophie,
która namówiła mamę na przeprowadzkę do Londynu gdyż tak
zrobiła Ann, wówczas już Pani Twist, odwieczna przyjaciółka Pani
Stoner. Przyjaciółek się nie rozdziela, nawet tych co mają po 40
lat.
Nie
palę, nie mam już rudych włosów. Piję herbatę przed snem i
naprawdę nie cierpię swoich ud i brzucha a już na pewno nie
pokocham swoich zmarszczek wokół oczu gdy próbuję się uśmiechnąć
. Mam pracę w małej knajpce, niedaleko mojego własnego mieszkania,
Rosie, mama i Robin mieszkają kilka ulic w głąb miasta. A ja
mieszkam na Worfield Street 12 w Londynie i jestem Kimberly, Kimberly
Madeleine Styles.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz